Poszukuje...

Tak sobie wlasnie ogladalem TV i jak zwykle to bywa kiedy ogladam tv
stalo sie cos conajmniej dziwnego... chodzi o to:
http://info.onet.pl/184603,12,item.html
no i hm... tak sobie mysle..
jak Mr. Bean walnie bombke to bedzie problem... bo amerykanczycy tez
jebna bombke... no i tak sie bede tluc... w koncu zwiaze sie z tym
jakies inne panstwo... i beda sie napierdzielac.... battle dust ofkoz
poleci nad polske i wszystko napromieniuje... panowie z Gromu pojada
napromieniowani do afganistanu i beda strzelac do drzewek (pewnie
nacpany ;) no i bean sie wkurzy i przywali w nas bombke... no ruskie w
rzeczywistosci opowiedza sie po naszej stronie i poleci bomka na bean'a
no on pewnie zdechnie i te jego wszystkie duperele podupadna, a z polowy
swiata nic nie zostanie :/
totez... poszukuje kobiety gotowej na wszystko (tak sobie myslalem, ze
na wszystko to moze nie ale na jakis wspolny wyjazd na wsype na
atlantyku czy cos ;).... no w celu spedzenia konca zycia i ogladania
wieczorami grzybkuf atomowych... mam troszke malo czasu, wiec prosze o
szybkie oferty z zalaczonym CV i zdjeciem... a poza tym zima idzie i nie
che mi sie tutaj siedziec

 

Poszukuje...


[ciach]

Cytat:totez... poszukuje kobiety gotowej na wszystko (tak sobie myslalem, ze
na wszystko to moze nie ale na jakis wspolny wyjazd na wsype na
atlantyku czy cos ;)....



eee... no ale tak tutaj? ;))))))
poza tym NTG! ;DD ...no moze nie do konca ntg... ale do tego sa specjalne
grupy ;)

Cytat:no w celu spedzenia konca zycia i ogladania
wieczorami grzybkuf atomowych...



lol

Cytat:mam troszke malo czasu, wiec prosze o
szybkie oferty z zalaczonym CV i zdjeciem...



zapomniales dodac, ze oferty na priv ;))
jeszcze zaczna te wszystkie chetne sypac zalacznikami na grupe :)

Cytat:a poza tym zima idzie i nie
che mi sie tutaj siedziec



a lezec? ;)P

Praca : Oferowana

poszukujemy wyjątkowych ludzi na następujące stanowiska:

* Kosmetyczka

* Fizjoterapeutka

Zapewniamy pracę w wykwalifikowanym, zgranym zespole, ciągły rozwój, szkolenia firmowe, wyjazdowe, pod okiem znanych fachowców z branży, wyjazdy integracyjne. Miłą i niezapomnianą atmosferę.

Jeżeli jesteś wyjątkowa, gotowa do współpracy, by osiągać z nami sukces- dołącz do nas.

Wyślij swoje CV ze zdjęciem i listem motywacyjnym na adres: rekrutacja@nefretete.radom.pl

Daj zdjęcie,wyjdź z ukrycia, czyli wątek wątków

Cytat:a może drzwi sobie wstawie.

takie - z bolcami, czterema zamkami itp. - wiesz jakoś te nowinki mnie tu przerastają, próbowałem nawet swoje zdjęcie - takie z CV wstawić ale za duże i lipa
a w pracy nie mam odpowiedniego soft-a - i znowu lipton
a w domu no wiesz inne obowiązki -


no problemo . Zarzuć odpowiedni obrazek na mailto:hyoscyamus@poczta.fm to odeślę ci gotowy do zapodania na forum.

 

Wolontariat we Francji

Polska Fundacja im. Roberta Schumana ogłasza nabór na Wolontariat we Francji. Program przewiduje roczną pracę wolontariacką w instytucjach socjalnych i młodzieżowych we Francji.

Jesteś gotowy pomagać innym i poświęcać im swój czas? Chciałbyś spędzić rok we Francji? Jeśli Twoja odpowiedz na oba pytania brzmi: TAK, to za rok w rubryce: „miejsce zamieszkania” będziesz wpisywał: FRANCJA

Program realizowany razem z Centre de rencontre Albert Schwwitzer przy wsparciu Programu „Młodzież” Unii Europejskiej, przewiduje 12 miesięcy pracy wolontarystycznej w instytucjach socjalnych i centrach młodzieżowych we Francji. Mogą wziąć w nim udział osoby pełnoletnie, zaangażowane społecznie, które nie ukończyły jednak 25 roku życia.

Każdy z uczestników ma zapewnione: zakwaterowanie, wyżywienie i kieszonkowe, ale sam musi wykupić ubezpieczenie oraz pokryć przejazdu do Francji. Służba odbywa się w takich placówkach jak: domy dziecka, przedszkola, ośrodki pomocy socjalnej, domy spokojnej starości, schroniska dla azylantów, ośrodki dla niepełnosprawnych, ośrodki edukacyjne dla młodzieży i dorosłych, domy spotkań i organizacje młodzieżowe. Jeśli jesteś zdecydowany nieść pomoc w jednym z najpiękniejszych krajów Europy, to do 1 marca 2006 roku czekamy na Twoje zgłoszenie. Prześlij nam swoje CV ze zdjęciem, list motywacyjny, krótkie referencje (maksymalnie trzy) oraz dokładny adres zwrotny wraz z telefonem, faxem i e-mailem, a my pomożemy Ci w realizacji tych planów.

Więcej na www.schuman.org.pl/

SPECJALISTA DS. WDROŻEŃ - UniSoft

Gotowy do niedalekich, ale częstych wyjazdów, energiczny

SPECJALISTA DS. WDROŻEŃ
PILNIE POSZUKIWANY
Jeśli:
· Kończysz naukę/studia o profilu informatycznym lub ekonomicznym,
· Pracowała/eś w branży informatycznej lub "tuż obok"
· Masz lub chcesz mieć wiedzę na temat zagadnień księgowych bądź czynszowych
· Jesteś wysoce komunikatywna/y i odporna/y na stresowe sytuacje
· Znasz (mile widziane) SQL-a oraz bazy danych Oracle
- jesteś tym, kogo szukamy!

Oferujemy:

- stałe zatrudnienie po okresie próbnym
- możliwość rozwoju zawodowego
- wsparcie od zespołu informatycznego w oddziale Olsztyn oraz programistów i projektantów z centrali Firmy.

Zainteresowane osoby prosimy o składanie ofert zawierających CV ze zdjęciem oraz list motywacyjny na adres praca@unisoft.com.pl

ANGLIA - kucharska rzeczywistosc

hej mmm.

mmm - jak misiek ? - moze tak byc ? - misiek bos mlody i troche zrezygnowany !

piszac "moze zostane ogrodnikiem" juz mozesz tam szukac pracy!
misiek - jak masz taki power po pierwszej probie to wez sie moze faktycznie za uprawe szczypiorku wysokopnacego.
mam nadzieje,ze miales ze soba profesjonalnie przygotowane CV ze zdjeciem , z numerem telefonu i z zalozeniem na jakie stanowisko chcesz sie ubiegac - to juz zalezy glownie od twojego poziomu jezyka.wiec tak przygotowany i pewny siebie wchodzisz do hotelu na recepcje i pytasz o managera personalnego,bo tylko z nim chcesz rozmawiac,jak sie dostaniesz do niego to mowisz,ze szukasz pracy,bo masz wieksze ambicje i chcialbys tu pracowac,bo slyszales,ze ta kompania jest na wysokim poziomie i zostawiasz mu swoje namiary wypelniajac gotowy w kazdym hotelu papier - aplication work form i czekasz.
musisz wiedziec,ze szukanie dobrej pracy opiera sie od pierwszych chwil kontaktu z managerem na doslownym graniu i glownie ta psychologia spowoduje czy jemu bedzie sie chcialo toba zawracac gitare czy nie.
duzo sie usmiechaj i przepros za swoj ciagle szlifujacy jezyk ang.
masz byc pewny siebie- pamietaj i pocwicz dzisiaj gotowy tekst przed lustrem.

i nie wysylaj mi wiadomosci - moze zostane ogrodnikiem misiek !
cala polska juz na ciebie patrzy i lalusiuj !
o.k.?
3maj sie
hej

Samodzielny/a Księgowa/y Jelcz-Laskowice

Progresso sp. z o.o. dla swojego Klienta, poszukuje osób na stanowisko:
Samodzielny/a Księgowa/y Jelcz-Laskowice
Miejsce pracy: Jelcz-Laskowice
Obowiązki:
• Weryfikacja oraz wprowadzanie dowodów księgowych do systemu,
• Rozliczanie produkcji wyrobów gotowych,
• Prowadzenie rejestru środków trwałych,
• Sporządzanie deklaracji podatkowych,
• Sporządzanie sprawozdań,
• Wykonywanie oraz księgowanie przelewów bankowych,
• Obsługa kadrowo-płacowa.
Wymagania:
• wykształcenie min. średnie,
• min. dwuletnie doświadczenie w obsłudze księgowej,
• znajomość prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, BHP,
• znajomość języka angielskiego (mile widziana znajomość języka włoskiego),
• obsługa komputera, programów kadrowo-płacowych, SAP
• mile widziane doświadczenie w pracy firmie produkcyjnej.
Oferujemy:
• możliwość rozwoju zawodowego
• stabilne warunki zatrudnienia
• wdrożenie w międzynarodowe środowisko pracy
Osoby spełniające wymogi, zainteresowane ofertą proszone są o nadsyłanie CV ze zdjęciem na adres: k.jakrzewska@progresso.net.pl
Szczegółowe informacje pod nr tel. (071) 78 33 214

Modelarstwo

Teufel - Nie mam zdjęć, bo okręty ciągle w pudełkach, czekają na lepsze czasy Za Shigure się zabrałem ale idzie jak krew z nosa.

Kido Butai nie ma bo ilość okretów które kiedyś tam pomieszcze na półce będzie ograniczona, a japońskie BB kocham bardziej niż japońskie CV. Zawsze marzyłem o zespole Nishimury, Fuso i Yamashiro to moi faworyci już od wielu lat. Jak ja się cieszyłem kiedy znalazłem człowieka na Allegro który był gotów je sprowadzić...

SPECJALISTA ds. SPRZEDAŻY POWIERZCHNI REKLAMOWYCH.

Wydawnictwo Kartograficzne GEOPLAN

poszukuje do współpracy osoby z terenu miast i okolic:

Gdańsk, Gdynia, Wejherowo, Olsztyn, Bydgoszcz, Gorzów Wielkopolski, Zielona Góra, Włocławek, Płock, Radom, województwo podlaskie, Wodziałw Śląski, Bielsko-Biała, Cieszyn
na stanowisko:
SPECJALISTY ds. SPRZEDAŻY POWIERZCHNI REKLAMOWYCH

Jeżeli posiadasz samochód osobowy, telefon komórkowy, doświadczenie handlowe, jesteś gotowy prowadzić działalność gospodarczą i chcesz się sprawdzić, wyślij do nas swoje CV ze zdjęciem !

Oferujemy atrakcyjne prowizyjne zarobki, sprzedaż produktu znanego w całej Europie, pracę w miłej atmosferze oraz samodzielne kształtowanie czasu pracy.
Korespondencję kierować na adres siedziby spółki
lub adres e-mail:
sekretariat@geoplan.net.pl
Geoplan sp. z o.o.
ul. Rusałki 4,
43-382 Bielsko-Biała

Prosimy o dołączenie klauzuli: "Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w powyższej aplikacji dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych z dnia 29 sierpnia 1997 r. (Dz.U.Nr 133 poz.883)"

Informujemy, że skontaktujemy się tylko z wybranymi kandydatami.

1

Cytat:Jak mam wstawić swoje zdjęcie do CV, wie może ktoś?


Słabo się na tym znam, ale metodą prób i błędów mi się udało

Na górze, po lewej stronie jest opcja "wstaw obrazek"(w microsoft office)
klikasz, zaznaczasz zdjęcie i gotowe.

Effectus Papilionis Foundation szuka nauczyciela angielskieg

Cytat: Fundacja Effectus Papilionis (Efekt Motyla) ma na celu
wyrównywanie szans dzieci wiejskich w Polsce. Cel
fundacji jest realizowany przez sponsorowanie nauki
języka angielskiego dzieciom z biednych regionów Polski.

Poszukujemy wyjątkowej osoby na stanowisko:
NAUCZYCIEL JĘZYKA ANGIELSKIEGO

Zatrudniona osoba będzie prowadziła autorski kurs języka angielskiego dla dzieci.
Pracę rozpocznie w listopadzie 2007 roku w dogodnej dla nauczyciela i fundacji lokalizacji. Obecnie: KOMAńCZA oraz RZEPEDź.

NASZA OFERTA
• dajemy wyjątkową szansę samorealizacji
• gwarantujemy atrakcyjne wynagrodzenie
• umożliwiamy czerpanie radości z czynienia rzeczy dobrych
• organizujemy darmowe zakwaterowanie w uzgodnionym miejscu pracy

NASZE OCZEKIWANIA
Nasz idealny kandydat to osoba:
• z wyższym wykształceniem w dziedzinie filologii angielskiej
• lubiąca pracować z dziećmi, doświadczenie pedagogiczne mile widziane
• mająca poczucie misji
• odważna, pełna inicjatywy, pomysłów i zapału do pracy
gotowa dojezdzać do miejsca pracy

FORMALNOŚCI
Curriculum Vitae ze zdjęciem oraz list motywacyjny należy przesłać do 9 listopada 2007.
List motywacyjny powinien być napisany w dwóch językach – po polsku i po angielsku.
Na dokumenty czekamy pod adresem praca@papilionis.org

Odpowiadamy na wszystkie zgłoszenia. Więcej informacji na temat tej oferty pracy oraz
naszej działalności znajdziesz na www.papilionis.org.[/u]


witam,
wysłałam do Państwa CV i zapytanie czy oferta w myślenicah jest nadal aktualna
pozdrawiam
agata b.

OFERTY PRACY 31. 03. 08

Stanowisko: GRAFIK
Pracodawca: ONLINE-SKILLS SP. Z O.O.
Miejscowość: Poznań, wielkopolskie Poland

Opis: online-skills czołowy polski dostawca rozwiązań e-learningowych, w związku z rozwojem Działu Kursów e-Learning w Poznaniu, poszukuje osób na stanowiska:

*GRAFIK KOMPUTEROWY
Obowiązki:
Tworzenie rysunków i ilustracji do treści szkoleniowych
Przygotowanie animacji flash
Projektowanie grafik na strony www i kursy e-Learning
Tworzenie i obróbka zdjęć i grafik
Wymagania:
Znajomość programów graficznych: Corel Draw, Adobe Photoshop, Flash MX lub Adobe Flash
Znajomość programowania w Action Script
Podstawy języka HTML
Kreatywność, zdolności plastyczne, twórcza wyobraźnia
Znajomość programów 3D Studio Max lub Cinema 4D będzie dodatkowym atutem.

*PROJEKTANT KURSÓW KOMPUTEROWYCH
Obowiązki:
Tworzenie kursów e-learning na podstawie przygotowanych scenariuszy
Wymagania:
Bardzo dobra komunikatywność
Kreatywność i pomysłowość
Umiejętność dokumentowania przebiegu pracy
Bardzo dobra znajomość obsługi komputera
Znajomość problematyki związanej z nauczaniem i edukacją oraz podstawowa znajomość JavaScript i HTML będzie dodatkowym atutem

TESTER KURSÓW KOMPUTEROWYCH
Obowiązki:
Testowanie poprawności wykonania gotowych szkoleń e-Learning
Wymagania:
Bardzo dobra komunikatywność
Sumienność
Bardzo dobra znajomość obsługi komputera

Oferujemy:
pracę z wykorzystaniem najnowocześniejszych technologii
*atrakcyjne wynagrodzenie;
*intensywny cykl szkoleniowy;
*udział w prestiżowych projektach;
*pracę w przyjaznej, motywującej atmosferze;
*możliwość elastycznych godzin pracy dla wybranych stanowisk;

Oferty wraz z CV prosimy przesyłać na adres: praca@online-skills.com
Aplikację i CV prosimy opatrzyć klauzulą "Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zawartych w mojej ofercie pracy w celach rekrutacyjnych, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych, Dz. U. nr 133, poz. 833"

Gazniki i sportowy filtr powietrza

damian28, a czy jestes gotowy do relokacji? salon jest w olsztynie, no i poprosze twoje CV ze zdjeciem na fabiq@motobracia.pl lub olsztyn.moto@intermotors.pl

Specjalista ds. rozwoju oprogramowania Java

Specjalista ds. rozwoju oprogramowania Java
nr. ref. Y/SRO/J
Miejsce pracy: Wrocław

Opis stanowiska:

* zatrudniona na tym stanowisku osoba dołączy do grupy do zadań specjalnych, realizującej ciekawe i złożone projekty trwające około kilku tygodni (np. synchronizację baz danych użytkowników sieci komórkowych zlokalizowanych na kilkunastu różnych serwerach)
* projekty realizowane są w różnych technologiach, a praca zakłada proponowanie własnych rozwiązań
* osoba zatrudniona na tym stanowisku musi być gotowa do kilkutygodniowych wyjazdów służbowych do krajów takich jak Maroko, Kolumbia czy Pakistan
* możliwość rozwoju zawodowego dzięki profesjonalnym szkoleniom wewnętrznym i zewnętrznym
* atrakcyjny pakiet socjalny (m.in. dofinansowanie do posiłków oraz do zajęć sportowych)

Wymagania:

* wykształcenie wyższe kierunek informatyka, telekomunikacja (mile widziani studenci ostatnich lat oraz absolwenci)
* umiejętność programowania w języku Java
* znajomość języka skryptowego Bash
* umiejętność pracy w systemach Unix/Linux
* znajomość baz danych SQL
* dobra znajomość języka angielskiego
* gotowość do kilkutygodniowych wyjazdów służbowych do krajów takich jak Maroko, Kolumbia, Pakistan

Mile widziane:

* umiejętność programowania w języku C++
* znajomość baz danych Oracle

Wyślij CV ze zdjęciem, podając w temacie wymieniony wyżej numer referencyjny, na adres praca@power.com.pl.

Zgłoszenie powinno zawierać klauzulę o ochronie danych osobowych następującej treści:
"Wyrażam zgodę na przechowywanie i przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w moim zgłoszeniu przez firmę Power Media S.A. we Wrocławiu dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z Ustawą z dnia 29.08.97 o ochronie danych osobowych, Dziennik Ustaw Nr 133 Poz. 883)."

Więcej informacji na stronie www.power.com.pl/praca

Podanie na Lidera

Los Santos dnia 18 Lipca 2008r
Witam

Imię: Roy
Nazwisko: Johnsons
Wiek 23
Zamieszkały Motel Jefferson pokój nr. 15
_____________________________

LIST MOTYWACYJNY
Jestem zainteresowany funkcją Dyrektora SWAT w Los Santos.
Chcę chronić Miasto,przed złymi zamiarami Terrorystów,Porywaczy i Mafiozów.
Zrobię wszystko by dostać tę posadę.
Chcę by cywile byli bezpieczniejsi więc proszę o Dyrektora SWAT.

Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojego podania.

_______________________________

UKOŃCZONE SZKOŁY
Szkoła Podstawowa nr 1 w Los Santos
Szkoła Gimnazjalna nr 3 w Los Santos
Szkoła średnia (maturalna) 3 lata w Los Santos
Studia ukończone w Los Santos
Ukończona szkoła Wojskowa oraz Policyjna w Los Santos
________________________________

OBCE JĘZYKI
Język Angielski- Bardzo Dobry
Język Polski- Bardzo Dobry
Język Niemiecki- Podstawowy

________________________________

OOC

Czy masz sprawny mikrofon: Tak
Imię: Patryk
Wiek: 15
Ilość warnów(za co): 0
Jak długo przebywasz dziennie na serwerze: 4-6(góra 7)

_________________________________

CV

Nie posiadam aktualnie zdjęcia.
*****************
Metryczka zdrowia:
Pacjent zdrowy fizycznie jak i psychicznie. Pacjent jest gotów podjąć się takiej pracy. Jest zdrowy.
Chris Griffin
*****************
Skończyłem szkołę Z problemów rodzinnych przeprowadziłem się do Los Santos do brata by wspomóc go ponieważ dowiedziałem się że leży w śpiączce w Szpitalu.
Znalazłem pracę.Zwolniłem się po pewnym czasie ponieważ chcę powrócić do swojej ukochanej pracy Dyrektor SWAT Jestem Odpowiedzialny, sumienny i jak coś zacznę to skończę. Myślę logicznie i świetnie planuje taktyki
Proszę o tę posadę.

Z upoważnieniem Roy Johnsons

Przyjęty

Teraz masz 4dni na skołowanie do swoje frakcji 3ludzi.

Praca trybiącej inaczej

snoob CV i trzy zdjęcia
trudne dla Ciebie ??? chyba jednak pozwolę Ci wpasć na moje lekcje
(tak wyjątkowo)
masz problem z napisaniem CV - wejdż na google tam są gotowe

Bat vs Pmail


Cytat:
Pewnie masz rację, ale nieobsługiwany starndard, to martwy standard.



 Eeee... Co to znaczy nieobsługiwany? Które pprogramy go obsługują?
 A które nie?

 Dziś większość ludzkości używa HTMLa w majlu zupełnie nieświadomie bo
 ani nie wie że Outlook go wysyła ani nie wie jak zrobić, żeby go nie
 było. Wysyła i już. Nie wiedzą też nic na temat text/enriched

Cytat:Nieprawda. Ja właśnie głosuję za HTMLem jak w czasach normalnych, gdy
HTML opisywał strukturę LOGICZNĄ dokumentu. Ew. implementacja CSS.



 Ale tak *nigdy* nie było! A nawet, jeżeli kiedyś tak było to nikt nie
 będzie wiedział nic na temat struktury logicznej listu, ktory pisze.
 Jak zechce żeby coś bylo po lewo, a coś innego po prawo to nie
 skorzysta z możliwości dawanych przez CSS tylko walnie tabelę. A
 nawet jak nie, to ten facet, który będzie robił Outlooka wsadzi tam i
 tak wszystkie bajery, które ma IE - bo jak już jest gotowa biblioteka
 (a jest) to nic nie kosztuje dodać. I będą bajery...

 A skoro produkty MS robią takiego HTMLa jakiego robią - to będzie on
 w listach. Tak, że tu to nawet nie ma o co się spierać.

Cytat:właśnie bez skyptów itp. To formatowanie ma umożliwiać przeniesienie
papierowej korespondencji na grunt elektroniczny. Patrz co się dzieje
-- ludzie ślą w docach coś, co śmiało by mogło być wysyłane jako HTML.



 Już pisałem czemu ludzie używają HTMLa (bo nie umieją wyłączyć).
 Używają zalączników wordowych bo nie wiedzą że można to zrobić
 inaczej. A nie widzą odpowiednich narzędzi na pasku Autlooka...
 [Przynajmniej ja znaleźć nie mogę :-]

Cytat:Dla mnie takie doce to jeszcze gorzej! A formatowanie bywa przydatne.
przesyłasz CV czy podanie o pracę, któe sekretarka wydrukuje i
przedklada prezesowi. I co? W plain/tekst Twoje osiągnięcia bledną, bo
konkurencja duża, więc ładniej wyglądające CV ma fory. Podobnie z
ofertą w biznesie itp.



 W tym miejscu gdzie tak bardzo liczy się wygląd - nikt nie doceni
 dobrze skonstruowanego HTMLa. Bardziej docenią DOCa. Ja, na przykład,
 będę starał się rozpoznać kompetencje :-)

Cytat:Czy pisma papierowe, zakopertywane wysyłasz także bez formatowania, z
notatnika?



 Z notatnika to nie. Ale formatowanie zazwyczaj bywa bardzo oszczędne:
 nie wychodzę poza listy (które znakomicie wychodzą i w zwykłym
 tekście). W CV to jeszcze widzę ograniczone zastosowanie dla
 wytłuszczenia... Natomiast umieszczenie zdjęcia wymaga już wyjścia
 POZA HTML opisujący strukturę - trzeba dodać znaczniki odnoszące się
 do wyglądu (z której strony tekstu ma być obrazek).

Cytat:Wyciąłeś wybiórczo! więc powtórzę. Przeanalizuj całość:
Wczoraj zainstalowałem Auroxa i odpaliłem Evaluation. I co?



 Ja się CAŁOŚCIOWO odniosłem do sensy używania kodowania UTF-8 (na
 każdej platformi i w każdym programie pocztowym): ma  sens tylko i
 wyłącznie w rękach i przed oczyma osoby biegle posługującej się kilku
 językami (z szerokiego dosyć zakresu). Jest zupełnie nieistotne z
 punktu widzenia większości użytkowników naszego Internetu :-(

 [...]

Cytat:Oj! karykaturyzujesz... Mówiłem, że żadnej Javy itp. Ot -- przełożenie
ideii pisma papierowego na elektroniczne, z pominieńciem głupiego
pomysłu na załącznik w formacie Worda.



 Jeżeli we Wordzie da się zrobić latający klawisz - to może być nawet
 Word :-)

Kuzniecow


Cytat:ALAMO, zobacz teraz, wracam wątek na grupę.



No poszło..
A mnie, kuźwa, nie chciało... "|

Cytat:Jakich nudów i jakie skojarzenia? Czy ja coś świńskiego piszę? To Tobie
króliczki po mózgoczaszcze się panoszą :P



Taa... Chciałbyś... ;))

Cytat:Nazwa przypadkiem nie powstała dlatego, że nie można przepuszczać
lotniskowców przez Bosfor?



Nawet nie wiem. Zresztą, to była historia przy okazji poprzednich.
Tu chyba została "z rozpędu".

Cytat:Bo się nie zgadza z koncepcją? :)



Ależ skąd. Jeśłi twoim zdaniem z "krązownika rakietowego" krążownik
rakietowy tworzą pociski woda-powietrze dalekiego zasięgu... :)

Cytat:A to ciekawostka, tego nie wiedziałem. A mogą naprowadzać obce rakiety
przez
swoje radary czy muszą przez cudze?



No czytasz ty czy nie... :)

Cytat:O, a to ciekawe. Dla mnie lotniskowiec był zawsze bronią ofensywną, a całe
otoczenie ma go bronić. Jedyne znane mi powszechne defensywne zastosowanie
lotniskowców to bezpośrednia ochrona konwojów. Normalnie to cała reszta
grupy+część lotnictwa ma nie dopuścić niczego do lotniskowca.



Czy "lotnictwo" jest nieodzownym elementem skłądowym lotniskowca :)? Jest.
Czy jakikolwiek system użytkowany obecnie liniowo jest zdolny zdjąć samolot
z więcej niż tych 150-200 km? Nie. Czy bez lotniskowca są nad grupą samoloty
na środku Atlantyku? Nie. To do czego jest lotniskowiec :)? Do tego, by nic
nie podleciało bliżej. Dopiero tym, co podleci zajmuje się osłona. Tak :)?

Cytat:Według mnie Rosjanie mieli większy problem z budową okrętów wielkości
szanującego się lotniskowca niż z operacjami lotniczymi na morzu i dlatego
bawili się w takie hybrydy. Każdy kolejny okręt lotniczy coraz większy.



Powtórz za mną :) - _DOŚ_WIAD_CZE_NIE_. Tak :)?

Cytat:A jakie w takim razie były zadania dla lotniskowców we Flocie Północnej i
jak to się ma do aktualnej sytuacji geopolitycznej?



Ta cecha to akurat wskazuje na funkcje ZOP. Ale nie wskazywała na to reszta
:)...

Cytat:Według mnie po prostu osiągnięcie wariantu docelowego - grupy lotniczej
wspartej komponentem nawodnym nie wymagającym takiego zaplecza i ochrony.



A powiedziałeś coś, czego ja bym nie powiedział :)?

Cytat:Zorientowali się w pewnym momencie, że nie stać ich na tak rozbudowaną
CV(N)BG jak USA i starali się upchnąć więcej ról w mniejszej ilości



okrętów.

Tu jest zagwozdka. Do realizacji zadań pełnoskalowej wojny morskiej w
rozumieniu Pacyfiku i IIWŚ ich flota się nie nadawała. Bardziej przypominała
flotę niemiecką. Ale wszytko wskazuje na to, że docelowo też nie mieli
zamiaru robić tego, co Amerykanie - zgrai kostzownych, wielkich
lotniskowców, które trzeba chronić we wszystkich aspektach.

Cytat:Wraz z miniaturyzacją uzbrojenia, rezygnacją z obrony plot. dalekiego
zasięgu na rzecz obrony punktowej - zajmującej mniej miejsca i nie
wymagającej tak rozbudowanego rozpoznania oraz angażowania znacznych sił
powietrznych, nie zwalaniem tylu zadań na skrzydło lotnicze, cel
osiągnęli -
prawie.



W detalach skisili.

Cytat:To się kłóci z doktryną samodzielnego działania grupy bojowej.



A skąd wiesz, czy taka kompania nie stacjonuje standardowo jako szturmowa
:?

Cytat:Sandboxy na K.? On nie ma Granitów czasem?



O baku mowa była w tym punkcie.

Cytat:Co do korsarstwa, polecam
zapoznanie się z historią Grafa Spee i Bismarcka :) chociaż już Niemcy
mieli
koncepcję korsarskiego użycia CV Zeppelin, to jednak takie bydlę ciężko
ukryć, szybko nie ucieka, i dla tak atrakcyjnego celu warto zgromadzić
przeważające siły i przyszpilić.



Porównaj sobie koszty, jakie sama ich obecność generowała :|

Cytat:Jak to jest z tą cichością Oskara? Co do wyboru: 4 lotniskowce to za mało
na
BB, za dużo na każdego innego. Spoko starczą 2-3. Jeden w remoncie czy
cuś,
drugi gotowy do akcji, trzeci ewentualnie na drugim końcu świata.



Tyle to oni już mieli...
Mało brakowało, by mieli 6, w tym 2 przyzwoite, i 4 pomocnicze...
ALAMO

ADOPCJA

Witajcie,
Właściwie to jestem tu nowa ( chociaż bywałam i na tym forum ale straaaasznie dawno). Dołączę do dyskusji o adopcji ponieważ, sama jestem w trakcie procedury od sierpnia 2003 r.

Na początek Ilona71 ogromne gratulacje. Cieszę się, że już wkrótce będziecie razem. napisz koniecznie kiedy

To prawda, że każdy Ośrodek Adopcyjno – Opiekuńczy (OAO) ma różne wymagania i sama procedura jest troszeczkę inna. Jednak są pewne niezmienne reguły, które może warto usystematyzować... może się komuś przydadzą.

Decydując się na adopcję trzeba mieć świadomość, że to nie dzieci są dla rodziców adopcyjnych tylko rodzice są dla dzieci... Tak będą rozpatrywane wnioski. To rodzice będą dobierani do dzieci a nie odwrotnie... Trzeba się przygotować na dokładne sprawdzanie Was jako kandydatów na przyszłych rodziców. Sprawdzanie pod każdym możliwym względem... Każdy OAO sprawdzi:
- motywację do adopcji ( rozmowa z pedagogiem, będą was pytać po 1000 razy dlaczego)
- profil psychologiczny ( testy, rozmowa z psychologiem)
- stan zdrowia (czy macie jakieś poważne choroby uniemożliwiające adopcję)
- sytuacje materialną ( zaświadczenia, wizyta domowa... czy was stać na dziecko po prostu)
- sytuację mieszkaniową (wizyta w domu)
- sytuacje rodzinną (będą pytać o stosunki z rodzicami, układy rodzinne, wspomnienia z dzieciństwa, stosunek do męża/żony, wakacje...)
- więzi między małżonkami ( testy, rozmowa z psychologiem)

Będziecie również musieli przejść szkolenie dla rodziców zastępczych i adopcyjnych. Tu ośrodki mają dowolność, szkolenia są prowadzone różnie ( programy autorskie, Pride...itp.) i w różnym czasie. Niektóre OAO prowadzą szkolenie w trakcie badania kandydatów inne już po...Jedne przed zakończeniem procedury adopcyjnej ( kwalifikacja) inne dopiero po jej zakończeniu...Jakby nie było trzeba się przygotować, że takie szkolenie (prowadzone w formie warsztatów psychologicznych) to również forma badania i w grupie warsztatowej trzeba będzie się otworzyć... trzeba być na to gotowym...
Do OAO będą potrzebne także następujące dokumenty:
- odpis zupełny aktu małżeństwa - bezpłatnie jeśli powiecie, że potrzebny jest do adopcji
- zaświadczenia o ogólnym stanie zdrowia (brak przeciwwskazań do wychowywania dziecka) - odpłatnie (teoretycznie bo ja nie płaciłam)
- zaświadczenie z Poradni Zdrowia Psychicznego (że się nie jest ich pacjentem) - odpłatnie
- zaświadczenie z Poradni Leczenia Uzależnień ( j.w.) – odpłatnie
- zaświadczenie o dochodach
- podanie / wniosek/prośba o przysposobienie dziecka...
- życiorys ( ale nie CV, raczej potrzebna są informacje o Was , waszych pragnieniach, dlaczego podjęliście decyzje o adopcji i jak do tego doszło)
- opinia z zakładu pracy ( fakultatywnie – czasem nie jest potrzebna a czasem jest zależy od sędziego)
- wspólne zdjęcie małżonków
- opinia proboszcza w przypadku katolickich OAO

Dokładna listę potrzebnych dokumentów oraz termin ich dostarczenia otrzymacie w wybranym przez Was ośrodku. Zgromadzenie tych wszystkich dokumentów, pomimo obszernej listy, nie zabiera więcej niż 2 tygodnie. A nawet tydzień jak się bardzo chce:).

Jak wcześniej wspomniałam sama procedura adopcyjna jest prowadzona różnie w różnych ośrodkach tu nie ma reguły, ze najpierw pedagog a potem psycholog a potem lekarz albo warsztaty... jedna rzecz jest niezmienna: ŻEBY JĄ ZACZĄĆ TRZEBA ZGŁOSIĆ SIĘ DO OAO (najwygodniej do najbliższego ale nie ma rejonizacji), zadzwonić i umówić się 1 spotkanie, a Panie już dokładnie powiedzą co i kiedy będzie...

Pamiętajcie też, że nie trzeba być Rockeffelerem żeby adoptować Dziecko, każda sytuacja rozpatrywana jest indywidualnie i brane są pod uwagę wszystkie elementy. Nie ma ściśle określonych progów dochodów, czy też konieczności posiadania mieszkania, ani tez stażu małżeńskiego ( chociaż często powtarza się wymóg 5-letniego stażu to jednak nie jest to obligatoryjne)... W razie wątpliwości co do kryteriów warto się udać do OAO na rekonesans...

Strasznie to długie wyszło ale mam nadzieję, że się przyda
Serdecznie pozdrawiam,

Jak napisac podanie o przyjecie do pracy zeby "chwycilo

Jakie jest najlepsze CV by zostalo zauwazone I nie wyrzucone do kosza?

Nie ma recepty ale jest pare punktow, ktore zwieksza szanse twojego CV.
Ogolne:- CV powinno byc w miare krotkie, nie wiecej niz 2 strony A4
- Napisane przejrzyscie, schludnie i wyraznie – czyli uzywac najlepiej czcionki Arial 11, uzywac punktow (bez cyfr) i przestrzeni pomiedzy punktami.
- Nie zamieszczac zdjecia w CV
- kolejnosc punktow:

1. W gornym lewym lub prawy rogu:
imie, nazwisko
adres, e-mail, telefon

2. Podsumowanie
Tutaj powinno sie napisac tzw. Prezdstawienie siebie w windzie – max. 7 linijek kim sie jest i jakie sie ma najlepsze atrybuty, np:
Specjalista od pieczenia ciastek bananowych na otwartym ogniu. Stworzylam nowy przepis na ciastka bananowe, ktore podwyzszaja libido kobiet po 50-tce. Wypiekam 50 ciastek na godzine w sposob ekologiczny, na otwartym ogniu, ktore to jest pierwszym na swiecie sposobem by utrzymac naturalny smak bananow. Ciastka te zdobyly 1 miejsce na konkursie gminy Pacanowo w 2006 i 2007.

3. Doswiadczenia Zawodowe
Tu piszemy swoje stanowiska pracy i lata, od ostatnich do najstarszych, np.

2007 – do dzis Piekarnia Swiss w Zurchen
Starszy wypiekacz ciastek bananowych
Pracowalem w zespole ciastkarzy i cukiernikow. Specjalizowalem sie w wypieku ciastek bananowych wlasnej receptury. Kierowalem pomocnikiem rozpalacza pieca.
Wysepcjalizowalem sie w nano-ciastkach, zwiekszylem tym produkcje liczebna o 340%. Zostaem wypiekaczem miesiaca Maj 2008.

I dalej kolejne lata i stanowiska. Pamietac nalezy by nie bylo „dziur” w zyciorysie. Jesli jest dziura, gdy nie pracowalo sie, trzeba miec gotowa odpowiedz, np. Poswieciel ten rok na nauke jezyka mongolskiego lub skonczylem kurs podnoszenia ciazarow.

4. Wyksztalcenie
Absolutnie nie podawac szkoly podstawowej. Skupic sie tylko na sredniej, zawodowej, specjalistycznej, wyzszej.
Podac rok ukonczenia i uzyskania dyplomu, jesli dyplom sie ma.

5. Dodatkowe kursy, szkolenia i wyroznienia, np:- Kurs specjalistyczny wypiekaczy na otwartym ogniu – tydzien w styczniu 2008, Zermatt
- Szkolenie pierwszej pomocy przy oparzeniach – Piekarnia Swiss w Zurchen
- Tytul Wypiekacz Miesiaca – Maj 2008

6. Informacje personalne
Data urodzenia
Obywatelstwo
Znajomosc jezykow: Biegla: Polski, niemiecki. Konwersacje: Chinski. Podstawowa: Zulu.

Bron Boze nie umieszczac czy sie posiada Permit. To powinno byc powiedziane w czasie spotkania. Nie pisac nic o swych hobby, o zonie, mezy, dzieciach czy kochankach. O hobby warto napisac w liscie motywacyjnym, ale nie w zyciorysie.

Referencje: Odpowiednie referencje zostana przedlozone na zyczenie.

7. Gdy staramy sie o stanowisko kierownicze lub bardzo specjalistyczne warto dodac punkt:
Dokonania.
Tu napiszemy np:
- Miedzynarowode doswiadczenie: USA, Europa, Azja
- Kierowanie ludzmi
- Odpowiedzialnosc finansowa
- Ustalanie buddzetow
- Mentorowanie studentow
- Negocjacje z dystrybutorami
itp.

BOR

BIURO OCHRONY RZADU.

Przyjęcia do BOR są realizowane w miarę potrzeb, mają ograniczony zakres i dotyczą kandydatów o specjalistycznych kwalifikacjach.

BOR zastrzega sobie prawo nie odpowiadania na oferty nie spełniające wymogów określonych w informatorze.
Podania o przyjęcie do służby adresowane do Szefa Biura Ochrony Rządu należy przesłać na adres
00-463 Warszawa, ul. Podchorążych 38 w formie przesyłki pocztowej. Do podania należy dołączyć:

- CV i życiorys
- kserokopię świadectwa ukończenia szkoły średniej lub dyplomu ukończenia wyższej uczelni,
- kserokopię książeczki wojskowej,
- kserokopie innych dokumentów potwierdzających posiadane dodatkowe kwalifikacje, np.
osiągnięcia sportowe, znajomości języków obcych itp.
- 3 zdjęcia o wymiarach 2,5 x 3,5 cm
- skrócony odpis aktu urodzenia

Osoby wstępnie zakwalifikowane, na podstawie przesłanych dokumentów, zostaną powiadomione listownie o dalszym procesie rekrutacji.

Służba przygotowawacza

I. Służbę w BOR może pełnić osoba posiadająca:

- obywatelstwo polskie;

- nieposzlakowaną opinię;

- co najmniej średnie wykształcenie;

- zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacji uzbrojonej;

- uregulowany stosunek do służby wojskowej

oraz niekarna za popełnienie przestępstwa, korzystająca z pełni praw publicznych i gotowa do podporządkowania się dyscyplinie służbowej.

II. Etapy postępowania kwalifikacyjnego:

1. Rozmowa kwalifikacyjna z przedstawicielem komórki kadrowej (na rozmowę kwalifikacyjną kandydat przynosi oryginały dokumentów potwierdzających dane, które zawarł w CV).

2. W przypadku pozytywnego wyniku rozmowy kandydat otrzymuje do wypełnienia kwestionariusz osobowy.

3. Skierowanie na badanie psychologiczne i na egzamin sprawności fizycznej.

4. Sprawdzanie prawdziwości danych zawartych w kwestionariuszu osobowym.

5. Skierowanie do właściwej komisji lekarskiej. O zdolności fizycznej i psychicznej do służby w BOR orzekają komisje lekarskie podległe ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych.

6. Poddanie się procedurze postępowania sprawdzającego, określonego w przepisach ustawy
o ochronie informacji niejawnych, celem uzyskania poświadczenia bezpieczeństwa związanego
z dostępem do informacji niejawnych oznaczonych klauzulą "tajne" (wzór ankiety znajduje się
w załączniku do ustawy z dnia 22 stycznia 1999 roku o ochronie informacji niejawnych Dz.U. Nr 11, poz. 95 z pózn. zm.) Niezadowalające wyniki testów psychologicznych, nie zaliczenie egzaminu sprawności fizycznej lub negatywne orzeczenia wynikające z punktu 5 i 6 powodują odstąpienie od dalszego postępowania kwalifikacyjnego.

O zakończeniu postępowania kwalifikacyjnego kandydat jest zawiadamiany pisemnie, bez uzasadnienia.

III. Cechy preferencyjne:

1. Praktyczne umiejętności zawodowe.

2. Wyższe specjalistyczne wykształcenie.

3. Ukończenie specjalistycznych kursów przydatnych w służbie.

4. Uprawianie dyscyplin sportowych przydatnych w służbie, zwłaszcza:

- sportów walki, wodnych i samochodowych;

- strzelectwa.

5. Znajomość języków obcych.

6. Posiadanie prawa jazdy kategorii co najmniej C (dla przyszłych kierowców).

7. Wzrost co najmniej 175 cm.

8. Wiek do 28 lat.

Szukamy najlepszych

Poza wymienionymi wymaganiami oczekujemy umiejętności pracy w zespole, kreatywności, otwartości na zmiany i zachowania neutralności politycznej.

Bezpośrednio po przyjęciu do służby funkcjonariusz kierowany jest na miesięczne przeszkolenie przygotowujące do pracy na podstawowym stanowisku. W trakcie służby poddawany jest intensywnemu procesowi szkolenia aby poprzez osiąganie poszczególnych stopni wtajemniczenia mógł awansować.

Badanie psychologiczne

Ma na celu określenie predyspozycji intelektualnych oraz cech osobowościowych kandydata, trwa około sześciu godzin. Polega na rozwiązywaniu zadań przedstawionych na drukach kwestionariuszowych oraz badaniu komputerowym. Na zakończenie, po analizie testów odbywa się rozmowa z psychologiem.

Egzamin sprawności fizycznej.

GOSPODARCZO-SPOŁECZNE

Najpoważniejsze błędy w CV

Gazeta Wyborcza - 15-01-2009
Życiorys to nasza wizytówka dla pracodawcy. Ale nawet najlepsi fachowcy na rynku nie znajdą pracy, jeżeli będą popełniać błędy w CV.Podobno nie ma nic prostszego od napisania własnego CV. Wystarczy włączyć komputer, znaleźć kilka gotowych szablonów lub ściągnąć tzw. gotowca z sieci. Kolejny krok to wpisanie swoich danych osobowych i wysłanie gotowego dokumentu na wskazany przez pracodawcę adres mailowy.

Jak pisze "Gazeta Wyborcza" rzeczywistość pokazuje, że dla wielu osób stworzenie swojego profilu to droga nie do przejścia. Skutkiem tego jest ciągle milczący telefon od pracodawcy. I nasze narzekania, że nikt się do nas nie odezwał, a wysłaliśmy przecież kilkadziesiąt maili do najróżniejszych firm. Dlaczego tak się dzieje? Należy pamiętać o kilku szczegółach, na które większość kandydatów nie zwraca uwagi, a które od razu rzucają się w oczy konsultantowi np. adres e-mail, z którego nasze CV jest wysyłane

Błąd pierwszy: liski i sarenki odpadają

CV wysłane z konta "misiaczek007" "kotka57" lub "diabeł tasmański" wzbudza uśmiech rekrutera, ale niekoniecznie dobrze świadczy o przyszłej księgowej, kierowniku lub asystencie.

Jeden ze śląskich pracodawców z zażenowaniem wspomina ubiegłoroczne poszukiwania kilkudziesięciu pracowników do pracy biurowej w swojej firmie. Ich głównym zajęciem miało być utrzymywanie dobrych relacji z ważnymi klientami firmy. - Większość osób, które przysłały do firmy swoje CV kryła się za mailowymi pseudonimami. Czekałem na poważne oferty, a ludzie potraktowali mnie jak kolegę ze szkoły - mówi "Gazecie" właściciel firmy.

Szefowa działu kadr otrzymała polecenie, by nie zatrudniać żadnych "lisków", "sarenek" czy "miśków" i "grubasków", tylko osoby, które w profesjonalny sposób potrafią kontaktować się z pracownikami innych firm.

Błąd drugi: zdjęcia z wakacji

Oprócz podstawowych informacji o kandydacie równie ważne jest zdjęcie, które dodajemy do życiorysu. CV jest dokumentem i ma swoje określone przeznaczenie oraz format. Zdjęcie w życiorysie powinno być typowym zdjęciem paszportowym.

Błąd trzeci: tzw. informacje zbędne

Head hunterzy podkreślają również, że nie warto być zbyt szczegółowym w staraniu się o pracę. A wielu kandydatów wykonuje taką syzyfową pracę podejmując się bezcelowego trudu. Informacje dotyczące przebytych chorób, ich ilości, wieku członków rodziny oraz zawodu dzieci i współmałżonków czy też treści dotyczące posiadania danej marki samochodu, lub jego braku (z podaniem przyczyny dlaczego) również są informacjami zbędnymi dla pracodawcy. CV przede wszystkim powinno być ono klarowne i precyzyjne.

Błąd czwarty: 10 stronicowe opowiadania

Ilość nie zawsze przekłada się na jakość. To jedno z ulubionych powiedzonek łowców głów. 10-12 stronicowe CV są za zdecydowanie za długie nawet dla head hunterów. Wielu rekruterów nieoficjalnie przyznaje, że nawet nie odpowiada na takie oferty.

Życiorys powinien być estetyczny. Należy konsekwentnie stosować ten sam rodzaj i wielkość czcionki, równe akapity i odstępy. Warto wyróżnić najważniejsze informacje bądź podkreśleniem, bądź wytłuszczeniem. Opis doświadczenia zawodowego najlepiej jest opisać w formie jednozdaniowych odnośników dotyczących kluczowych funkcji i obowiązków. Wystarczy jedna strona. W przypadku osób z dużym doświadczeniem dwie-trzy.

Błąd piąty: chaos i powtarzające się błędy

Kolejnym czynnikiem dyskwalifikującym nasze CV jest brak uwzględnienia podstawowych wymagań pracodawcy tj. znajomości danego języka obcego, wymaganego stażu pracy czy ukończenia pożądanego kierunku studiów. Bezsensowne jest rozpisywanie się na temat obowiązków wykonywanych na stanowiskach, które w ogóle nie są związane z posadą, na jaką aplikujemy.

Czynnikiem dyskwalifikującym pracownika w oczach pracodawcy może być także brak staranności i chaos w strukturze CV.

Innymi czynnikami, które zniechęcają pracodawcę do poświęcenia uwagi kandydaturze są: błędy ortograficzne, gramatyczne, tzw. "literówki", brak dokładnych dat zatrudnienia, brak zaznaczenia numeru referencyjnego czy nazwy stanowiska w tytule maila lub samej aplikacji.

Film o GROM-ie...

Kiedy  były przymiarki do serialu o GROM-ie, a teraz pomysł odżył, tym razem
jednak ma to być film fabularny. Nadzieja w tym, że na szczę cie nie robi
tego Pasikowski, a scenariusz napisze Harasimowicz i pomocą ma służyć
Petelicki i kto wie, moze jeszcze inni eks-2305.

a więcej w "Rzeczpospolitej" cało ć poniżej:

"GROM na ekranie

Już w tym roku mają zacząć się zdjęcia do nowej polskiej superprodukcji
"Grom". Tym razem nie będzie to ekranizacja szkolnej lektury, lecz
współczesna opowie ć o ludziach ze specjalnej jednostki wojskowej, założonej
przez generała Sławomira Petelickiego, który ma być konsultantem filmu.

Cezary Harasimowicz

- Jako młody człowiek czytałem "Kamienie na szaniec", dzisiejsza młodzież
ogląda głównie filmy o bandytach i degrengoladzie. Dlatego wydaje mi się
ważne, aby powstał obraz o dzielnych ludziach gotowych oddać życie za
ojczyznę - mówi "Rz" generał Petelicki.

Pomysł filmu narodził się kilka lat temu. Grupa polityków i aktorów, w
której był m.in. Piotr Fronczewski, podpisała list w obronie GROM. Ale
wszystko się wykrystalizowało dopiero niedawno, gdy firma "Gladio" podpisała
umowę ze scenarzystą Cezarym Harasimowiczem.

- Praca nad tym tekstem jest fascynującą przygodą - mówi Harasimowicz. - To
wejrzenie w najnowszą historię Polski, a jednocze nie znakomity materiał na
film sensacyjny. Film ku pokrzepieniu serc, opowiadający o ludziach, dla
których pojęcia "honor" i "ojczyzna" nie są pustymi słowami.

"Grom" będzie filmem epickim, sensacyjnym. Ma mieć wartką akcję, ale
elementy fikcyjne będą się tutaj bardzo  ci le splatać z prawdą historyczną.

- Akcja zaczyna się u progu lat 90. - opowiada Harasimowicz - Rząd Tadeusza
Mazowieckiego zgodził się wówczas na tranzyt Żydów rosyjskich z ZSRR do
Izraela. Nad Polską zawisło zagrożenie terroryzmem i ówczesny minister spraw
wewnętrznych Krzysztof Kozłowski postanowił powołać do życia specjalną
jednostkę antyterrorystyczną. Misję jej utworzenia powierzył człowiekowi,
który pilnował bezpieczeństwa ambasad polskich na Bliskim Wschodzie -
podpułkownikowi Sławomirowi Petelickiemu. Chcemy pokazać, jak GROM
powstawał, jak odbywała się rekrutacja. A przyjmowano wtedy najlepszych z
najlepszych. Ludzi nie tylko sprawnych fizycznie, ale również fenomenalnie
wykształconych. Generał pokazał mi kiedy  CV jednego z żołnierzy: pięć
fakultetów, dwa doktoraty, cztery języki obce. Najczę ciej byli to ludzie
żonci, bo tacy są zwykle rozważniejsi i bardziej odpowiedzialni. A czy kto
wie, że w GROMIE jest także oddział kobiecy? Pokażemy w filmie system
szkolenia i atmosferę panującą w jednostce, w której nie wolno było
przeklinać ani nikt na nikogo "po wojskowemu" nie krzyczał. W naszym obrazie
ujawnimy wiele szczegółów, które dopiero teraz, po latach, mogą przestać być
tajemnicą.

W filmie znajdą się sekwencje z pierwszej zagranicznej misji GROM - operacji
"Up hold democracy" na Haiti - i z kilku innych, mało znanych ogółowi akcji,
w których uczestniczyli polscy żołnierze. Cało ć zakończy się prawdopodobnie
w Iraku.

- Nie ujawnimy jednak niczego, czego ujawnić nie można - zastrzega generał
Sławomir Petelicki - Musimy przede wszystkim dbać o bezpieczeństwo ludzi.

Producentem filmu będzie spółka "Gladio", dotychczas zajmująca się głównie
produkcją dokumentów, m.in. nagradzanego na wielu festiwalach obrazu Jana
Sosińskiego "W poszukiwaniu utraconych lat". Konsultantem artystycznym
spółki jest Piotr Fronczewski, obok niego "Gladio" reprezentują Aldona
Wejchert (prezes sieci Multikino), producent wykonawczy Agnieszka Petelicka
oraz Alex Storożyński - amerykański reporter, laureat nagrody Pulitzera,
obecnie redaktor naczelny dziennika "amNew York".

Budżet "Gromu" jest jeszcze na etapie obliczania, według pierwszych
szacunków koszty mogą sięgać nawet 10 mln dolarów.

- Jeste my po wstępnych rozmowach z bankami i ze sponsorami prywatnymi -
mówi Agnieszka Petelicka - Niewykluczona jest również koprodukcja. Wierzę,
że nie będziemy mieli problemu z dopięciem budżetu.

W filmie zagrać mają aktorzy młodzi, o nieznanych twarzach. - Uczynimy z
nich gwiazdy -  mieje się Petelicka i zaraz dodaje, że zanim to nastąpi,
wszyscy będą musieli przej ć bardzo ciężki obóz szkoleniowy.

Według wstępnych planów zdjęcia miałyby się zacząć już pod koniec tego roku.
Będą kręcone w Polsce, ale także w Afganistanie, na Haiti, być może w Iraku.
Cezary Harasimowicz, zapytany, czy wierzy, że w dzisiejszych, trudnych dla
polskiego kina czasach uda się doprowadzić do powstania kolejnej
superprodukcji, odpowiada:

- Absolutnie wierzę. Jedną z najważniejszych cech, jakich wymagano od
kandydatów do GROM był optymizm."
-------------
Pożyjemy, zobaczymy.

- AdAm

Kuzniecow

ALAMO, zobacz teraz, wracam wątek na grupę.

Cytat:Znowu masz, z nudów, świńskie skojarzenia ;}}?



Jakich nudów i jakie skojarzenia? Czy ja coś świńskiego piszę? To Tobie
króliczki po mózgoczaszcze się panoszą :P

Cytat:Zależy :
"TARK" jakby troszke stoi w kontropcji.



Nazwa przypadkiem nie powstała dlatego, że nie można przepuszczać
lotniskowców przez Bosfor?

Cytat:Tutaj, powiem ci, też ich nie rozumiem.



Bo się nie zgadza z koncepcją? :)

Cytat:Tym bardziej, że systemy dowodzenia
z Kuzniecowa są nawet nowocześniejsza wersją tych z ex Kalinina [czyli,
odpowiednik AEGISa].



A to ciekawostka, tego nie wiedziałem. A mogą naprowadzać obce rakiety przez
swoje radary czy muszą przez cudze?

Cytat:_Podobno_ może naprowadzać "obce" rakiety. Czyli, nic
tylko zrobić z jakiegoś tankowca "Arsenal ship" ;Gdyby to ode mnie
zależało, to przy modernizacji zastąpiłbym Granity jakimiś mniejszymi
pociskami [aż się ciśnie JAchont], i w wygospodarowane miejsce nawtykał ze
2-3 systemy Fort... Wtedy byłby potwór straszny. Choć nie można też
odmówić
logiki w tym, że okręt będący _lotniskowcem pozbawiono systemów dalekiego
zasięgu... Lotniskowiec jest po to, by niczego bliżej niż 150 km od grupy
nie dopuścić...



O, a to ciekawe. Dla mnie lotniskowiec był zawsze bronią ofensywną, a całe
otoczenie ma go bronić. Jedyne znane mi powszechne defensywne zastosowanie
lotniskowców to bezpośrednia ochrona konwojów. Normalnie to cała reszta
grupy+część lotnictwa ma nie dopuścić niczego do lotniskowca.

Cytat:Ale istnieje. Na Wariagu też miał istnieć. Co ciekawe, widziałęm
informacje,
że na Ulianowsku też nie chcieli się pozbyć silnej baterii pocisków
przeciwokrętowych, tyle że mniejszych. Po prostu, dryf. Wraz ze wzrostem
doświadczeń z operowaniem samolotów przejmowały one część zadań, do
których
wcześniej nie były zdolne. Na Baku, jak sam zauważyłeś, miały już stać
"141"... To i mu zdjęli część pocisków, a dołożyli zestawy krótkiego
zasięgu...



Według mnie Rosjanie mieli większy problem z budową okrętów wielkości
szanującego się lotniskowca niż z operacjami lotniczymi na morzu i dlatego
bawili się w takie hybrydy. Każdy kolejny okręt lotniczy coraz większy.

Cytat:Generalnie, Kuzniecowa uznaje się za kamień milowy. Wariag miał
już być w pełni operacyjnym, usprawnionym, i zbudowanym tak jak powinien
Kuzniecowem [którego teatrem działań, nota bene, także miałą być z zasady
daleka północ - cały poklad jest podgrzewany, by nie był oblodzony!].



A jakie w takim razie były zadania dla lotniskowców we Flocie Północnej i
jak to się ma do aktualnej sytuacji geopolitycznej?

Cytat:Pomimo
tego, że należy zakłądać iż Kuzniecow potrafi już w 100% posługiwać się
lotnictwem [lub raczej, WMF w końcu posiadął tę cechę], pozostawienie cech
krązowniczych na nastęcach sugeruje zupełnie inne podejście. Moim zdaniem,
lepsze. Lub raczej, bardziej optymalne.



Według mnie po prostu osiągnięcie wariantu docelowego - grupy lotniczej
wspartej komponentem nawodnym nie wymagającym takiego zaplecza i ochrony.
Zorientowali się w pewnym momencie, że nie stać ich na tak rozbudowaną
CV(N)BG jak USA i starali się upchnąć więcej ról w mniejszej ilości okrętów.
Wraz z miniaturyzacją uzbrojenia, rezygnacją z obrony plot. dalekiego
zasięgu na rzecz obrony punktowej - zajmującej mniej miejsca i nie
wymagającej tak rozbudowanego rozpoznania oraz angażowania znacznych sił
powietrznych, nie zwalaniem tylu zadań na skrzydło lotnicze, cel osiągnęli -
prawie.

Cytat:No to się pytam, kto im zabroni zrzucić ze dwie kompanie Specnazu :)? Albo
powysyłać od ciula maszyn rozpoznawczych :)?



To się kłóci z doktryną samodzielnego działania grupy bojowej.

Cytat:No bo zobacz...
Sam sobie poradzi [zdejmie samoloty zwiadowcze, wykryje i utopi opki, jak
podpłynie jakis niszczyciel czy cuś, to jak mu przyp*** z Sandboxa...]
Przy tym, może zdrowo namieszać na niechronionych szlakach [taki korsarz,
a
co :)!]



Sandboxy na K.? On nie ma Granitów czasem? Co do korsarstwa, polecam
zapoznanie się z historią Grafa Spee i Bismarcka :) chociaż już Niemcy mieli
koncepcję korsarskiego użycia CV Zeppelin, to jednak takie bydlę ciężko
ukryć, szybko nie ucieka, i dla tak atrakcyjnego celu warto zgromadzić
przeważające siły i przyszpilić.

Cytat:Angażuje siły niewspółmierne do realnej wartości bojowej [poza osłona
"bastionów"], i generuje dla nich zagrożenie niewspólmiernie duże w
stosunku
do jego kosztu. JA tam i tak zrobiłbym, zamiast 4 takich, 8 Oskarów... Ale
jednak. "Lotniskowiec na wolności" to większy stres, niż "jakiś tam okręt
podwodny" ;|



Jak to jest z tą cichością Oskara? Co do wyboru: 4 lotniskowce to za mało na
BB, za dużo na każdego innego. Spoko starczą 2-3. Jeden w remoncie czy cuś,
drugi gotowy do akcji, trzeci ewentualnie na drugim końcu świata.

Pozdrowienia, Don Peppone

Jak napisac CV

Curriculum Vitae (CV) to najczęściej używane określenie życiorysu. Jest to sprawozdanie z dotychczasowego życia zawodowego
CV jest wizytówką kandydata do pracy i podobnie jak list motywacyjny pozwala czytającemu na stworzenie pozytywnego obrazu osoby starającej się o dane stanowisko. Informacje zawarte w CV mają duży wpływ na decyzję o zaproszeniu na rozmowę kwalifikacyjną. Wiele firm, szczególnie tych, które często poszukują pracowników, na podstawie życiorysu przeprowadza wstępną selekcję kandydatów.

CV musi zawierać istotne dla przyszłego pracodawcy informacje potwierdzone dokumentami, dokładne dane osobowe oraz wiadomości, dzięki którym Twoja oferta stanie się przekonująca i interesująca.

CV ma zachęcić pracodawcę do spotkania, dlatego tak ważne jest przedstawienie siebie jako osobę kompetentną, posiadającą odpowiednie kwalifikacje, a jednocześnie wyróżniającą się spośród innych kandydatów. Należy jednak pamiętać by nie zafałszowywać swojego wizerunku. Podkreśl swoje zalety, ale nie oszukuj. Większość szefów personalnych zdaje sobie sprawę, że kandydaci wyolbrzymiają swoje umiejętności (np.: znajomość języków obcych), dlatego często weryfikują takie informacje.

Ważny jest również wygląd dokumentu, CV musi robić dobre wrażenie na pierwszy rzut oka,dlatego zadbaj o szatę graficzną: krój czcionki, podkreślenie najistotniejszych elementów, układ strony. Informacje muszą być rzetelne i zwięzłe, a ich forma jasna i czytelna. Dlatego też CV najlepiej pisać w formie punktów. Dokumenty mało przejrzyste są często wyrzucane do kosza. Obecnie CV najczęściej przygotowanie jest na komputerze. Przy niewielkim doświadczeniu zawodowym powinno się zmieścić na jedną stronę, a przy dużym - na dwóch stronach.

Dobre CV nie musi odwoływać się do książkowego wzorca. Przede wszystkim powinno być dostosowane do Twoich potrzeb i tego co chcesz w nim przedstawić. Pisząc CV zastanów się, które etapy Twojego życia zawodowego mają największe znaczenie dla potencjalnego pracodawcy. Dokładna analiza własnych umiejętności oraz wnikliwe zapoznanie się z wymaganiami pracodawcy z pewnością ułatwi Ci stworzenie odpowiedniego życiorysu. Jeżeli nie wiesz jak stworzyć oryginalne CV, albo chcesz uniknąć błędów, możesz oczywiście wykorzystać gotowe wzory. Spróbuj jednak w miarę możliwości wzory te urozmaicić i dostosować do potrzeb swoich i pracodawcy.

Do gotowego CV należy dołączyć aktualne zdjęcie (dobrej jakości) oraz adnotację pozwalającą na przetwarzanie danych osobowych. Fotografia, która jest wymagana przez większość pracodawców, powinna znajdować się w górnym prawym rogu, może być doczepiona zszywaczem, bądź w przypadku aplikacji drogą elektroniczną - zeskanowana. Zgodę na przetwarzanie danych osobowych kandydata powinno się umieścić na końcu dokumentu, najlepiej mniejszą czcionką.

BUDOWA CV:
Dane osobowe
Dane osobowe, które pozwolą na łatwe i bezpośrednie skontaktowanie się z osobą poszukującą pracy:

* imię i nazwisko,
* data urodzenia,
* aktualny adres,
* numer telefonu,
* adres e-mailowy

Wykształcenie
Informacje odnośnie wykształcenia, posiadanych kwalifikacji i umiejętności praktycznych. Należy zacząć od ostatniej ukończonej szkoły, uczelni (lub wciaż aktualnej). Wpisz:

* daty rozpoczęcia i ukończenia lub przewidywanego ukończenia szkół, studiów, szkoleń,
* oficjalne nazwy szkół i uczelni (wydział, specjalizacja),
* informacje o uczestnictwie w specjalistycznych kursach, szkoleniach (warto podać nazwę firmy organizującej, czas trwania i nabyte umiejętności)

Doświadczenie zawodowe
Prezentację doświadczenia zawodowego również należy zacząć od najbardziej aktualnego. Informacje te powinny uwzględniać:

* dokładną datę rozpoczęcia i zakończenia pracy,
* pełną nazwę firmy,
* prawidłową nazwę zajmowanych stanowisk,
* główne obowiązki, zadania na zajmowanych stanowiskach (ważne!),
* w przypadku osób, które jeszcze nie pracowały zawodowo można w miejscu tym podać informację dotyczące różnego rodzaju praktyk, studenckich, wakacyjnych itp.

Umiejętności
Tu należy wspomnieć o wszystkich posiadanych umiejętnościach, które w sposób pośredni lub bezpośredni mogą być związane z charakterem pracy, o którą się staramy. Nie wolno zapomnieć o:

* znajomości języków obcych (warto wymienić zdane egzaminy językowe, posiadane certyfikaty),
* umiejętności obsługi systemów, programów komputerowych (najlepiej je wymienić),
* o posiadanym prawie jazdy (z podaniem kategorii),
* o innych umiejętnościach specyficznych dla danego stanowiska (np.: dla sekretarki atutem będzie bezwzrokowe pisanie na komputerze, a dla osoby starającej się o stanowisko w wyższym szczeblu zarządzania - umiejętność rozwiązywania konfliktów i szybkiego podejmowania decyzji).

Osiągnięcia, działalność dodatkowa
Część ważna szczególnie dla osób, które nie mogą się jeszcze pochwalić doświadczeniem zawodowym, ale były zaangażowane w różnego rodzaju działalność mniej lub bardziej związaną z przyszła pracą. Z tej częśći pracodawca może wyciągnąć ważne wnioski o usposobieniu kandydata, dlatego warto pochwalić się m.in.:

* udziałami w konkursach i olimpiadach,
* członkostwem w kołach naukowych, klubach sportowych, samorządzie studenckim,
* imprez, koncertów, konferencji naukowych itp.

Zainteresowania
Tutaj pojawia się szansę na zaprezentowanie swojej osoby nie tylko w kategoriach zawodowych, ale też osobistych. Jeśli masz interesujące, nietypowe hobby opisz to w CV. Wielu pracodawców wyżej oceni osoby, które mają ciekawe zainteresowania, bo może to świadczyć o bogatej osobowości.

Najczęstsze błędy powtarzające się w CV to:
* Niedopasowanie CV do oczekiwań konkretnej firmy i stanowiska.
* Wysyłanie wszędzie tego samego życiorysu.
* Nieczytelna i zbyt obszerna forma.
* Błędy w nazwach, błędy literowe,ortograficzne,gramatyczne pomyłki dat itp...
* Brak adnotacji pozwalającej na przetwarzanie danych osobowych.
* Przesada w opisie zalet, posiadanych umięjętności lub wręcz odwrotnie - nadmierna skromność.

Źródło: hrc.pl

[24-01-2009] Ekstremalne poszukiwanie pracy

Gdy gospodarka stacza się na samo dno, niektórzy bezrobotni decydują się na partyzanckie metody.

W ciężkich czasach nie wystarczą już desperackie pomysły. Teraz trzeba sięgać po środki ostateczne. Z pewnością pogląd ten podziela specjalista z dziedziny bankowości inwestycyjnej, Joshua Persky. Po redukcji etatów w banku inwestycyjnym Houlihan Lokey, Persky znalazł się na lodzie i spędził 11 miesięcy na poszukiwaniu nowej pracy. Spotykał się z kadrowymi, rozsyłał swoje cv pocztą elektroniczną, szukał pomocy u rodziny, znajomych i kolegów ze studiów, a nawet zastanawiał się nad przeprowadzką do Nebraski. Gdy pojawiła się groźba utraty rodzinnego mieszkania na Manhattanie, Persky postanowił ruszyć na nowojorskie ulice. Założył najlepszy garnitur na specjalne okazje i zaczął rozdawać swoje podania dyrektorom z Park Avenue – jednocześnie dźwigając na barkach ogromną dwustronną planszę z napisem „Doświadczony absolwent MIT szuka pracodawcy”. Media szybko zainteresowały się jego historią i w ciągu trzech dni Persky został okrzyknięty „nową twarzą amerykańskiej gospodarki”.

* Na zdjęciach: Ekstremalne poszukiwanie pracy
* Na zdjęciach: Zasoby dla emerytów poszukujących pracy
* Na zdjęciach: Jak należy szukać pracy
* Na zdjęciach: Po czym poznać dobrego headhuntera
* Na zdjęciach: Sfałszowane kariery
* Na zdjęciach: Jak zrujnować swoją karierę

Persky doczekał się swoich naśladowców. Niektórzy z nich przenieśli jego pomysł na nowy poziom. W ubiegłym miesiącu, Javier Pujals, bezrobotny agent obrotu nieruchomościami, stanął przed giełdą towarową w Chicago, a do garnituru przyczepił plakat z napisem „Zapłacę za rozmowę kwalifikacyjną” i nazwą swojej nowej witryny www.buyaninterview.com.

Kupowanie rozmów kwalifikacyjnych może wydawać się ekstremalnym posunięciem, jednak jak mówi Pujals, „To po prostu kwestia popytu i podaży”. Tak wiele osób szuka obecnie pracy, a dyrektorzy nie lubią przeprowadzać rozmów wstępnych. Muszą wtedy wszystko zaplanować, znaleźć czas i stworzyć przyjazną atmosferę. Już po trzech minutach wiadomo, czy taka rozmowa ma sens, a osoba prowadząca rekrutację i tak musi spędzić z kandydatem całe 20 minut. Po dwóch dniach od wyjścia na ulicę, Pujals miał już ponad tysiąc gości na swojej stronie internetowej. Po miesiącu, pomysłowy bezrobotny może już wybrać jedną z czterech najciekawszych ofert, lecz musi jeszcze zapłacić za jedną rozmowę kwalifikacyjną.

Nie wszystkie próby zaimponowania niekonwencjonalnym strojem były równie udane. Aktorka Sean Young wkroczyła kiedyś do studia Warner Brothers ubrana w uszyty domowym sposobem kostium Catwoman, chcąc w ten sposób zarezerwować dla siebie rolę w filmie „Batman Returns” z 1992 roku. Reżyser Tim Burton nie potrafił ukryć zdumienia, a do filmu zaangażował Michelle Pfeiffer.

Skuteczne lub nie - kreatywne zabiegi stosowane podczas ubiegania się o pracę nie są niczym nowym. Kilka lat temu dyrektor generalny Buzznet Inc., Tyler Goldman, a wówczas prawnik z Palo Alto, usłyszał, że Leigh Steinberg zamierza przyjąć nowych pracowników do swojej kancelarii świadczącej usługi dla branży sportowej. Po kilkunastu bezskutecznych rozmowach kwalifikacyjnych, Goldman starannie przygotował swoje kolejne podanie, a jego dostarczenie zlecił człowiekowi śpiewającemu piosenkę „Take Me Out to the Ball Game” w przebraniu ptaka (kostium kurczaka nie był dostępny). Steinberg nie otrzymał jednak koperty z podaniem. Jego sekretarka natychmiast wyrzuciła z biura śpiewającego natręta.

Z perspektywy czasu Goldman mówi: „Dobrze, że tak się stało. To chyba nie był najszczęśliwszy pomysł”. Goldman mimo wszystko dostał pracę i mógł reprezentować sportowców, takich jak Steve Young, Manny Ramirez i Troy Aikman.

Niedawno firma rekrutacyjna The Creative Group opublikowała raport na temat niesamowitych pomysłów na zainteresowanie sobą potencjalnego pracodawcy. Do najdziwniejszych anegdot opowiedzianych przez dyrektorów firm należy historia o pewnym człowieku, który „wykorzystał biurowiec na drugiej stronie ulicy do umieszczenia ogromnej planszy z informacją o swoich kwalifikacjach”. Inny bezrobotny postanowił „porozklejać swoje zdjęcia w garażu, w którym parkował pewien dyrektor”. Jeszcze inna kandydatka „zleciła nadruk swojego nazwiska na piłeczkach golfowych, które trafiły do rąk menedżerów prowadzących rekrutację”.

Jednak kreatywne podejście nie zawsze jest mile widziane. 52 procent dyrektorów firm marketingowych uważa takie próby za „nieprofesjonalne”, zaś 34% uznaje je za „właściwe, pod warunkiem, że forma nie odwraca uwagi od przekazywanych informacji”.

- Kiedyś ludzie umieszczali swoje nazwisko na pudełku od pizzy, zlecali jego wypisanie na niebie pilotom samolotów lub byli gotowi do rozmowy kwalifikacyjnej nawet na ulicy. Teraz to już nie wystarcza - mówi Harvey Marco, Chief Creative Officer w agencji reklamowej J. Walter Thompson. - Podobnie jak we wszystkich innych dziedzinach, ludzie przywykli do takich pomysłów i przestali zwracać na nie uwagę.

Więc co obecnie ma siłę przebicia? - Na pewno nie człowiek przebrany za kurczaka - mówi Marco. - Przekaz musi być wyraźny i zrozumiały. Wymaga opakowania, które pokaże nasz sposób myślenia.

Jay Katsir kilka lat temu postąpił zgodnie z tą zasadą. Jako bezrobotny absolwent college’u, Katsir wraz z kilkoma innymi kandydatami ubiegał się o możliwość wystąpienia z krótkim skeczem przed otwierającym uroczystość wręczenia dyplomów przemówieniem Jona Stewarta, gospodarza TheDaily Show. Katsir wygrał casting i podczas akademii wygłosił zabawny monolog na temat swoich obaw związanych z opuszczeniem college’u: „Czy wybrałem właściwą specjalizację? Chyba tak, ale po co ten kaftan bezpieczeństwa?” W dalszej części skeczu Katsir zauważył, że większość jego kolegów z roku postanowiło pracować dla „banków, rynków finansowych, domów maklerskich i giełd". - Nie chciałem być taki jak oni - kontynuował Katsir zwracając się bezpośrednio do honorowego mówcy. - Właściwie, to nadal nic nie wiadomo na temat mojej przyszłej pracy, prawda panie Stewart?

Dzięki swemu występowi Katsir otrzymał etat scenarzysty w debiutującym wtedy programie The Colbert Report. We wrześniu ubiegłego roku Jay Katsir zdobył nagrodę Emmy 2008 za najlepszy tekst komediowy.
Nicole Perlroth

JEZUICCY ŚWIĘCI

...A gdy się nam "ułoży" w umysle i sercu osoba Alojzego, może o Andrzeju Boboli? Będąc dzis w odwiedzinach, nasza rozmowa własnie ni stąd ni zowąd przekształciła się w rozmowę o swiętych i błogosławionych, w tym o Andrzeju Boboli - o jego męczenstwie własnie usłyszałam bardzo makabryczną opowieść .

Św. Andrzej Bobola
Uczeń szkoły jezuickiej w Braniewie do Towarzystwa Jezusowego wstąpił 31 lipca 1611, a w jedenaście lat później otrzymał święcenia kapłańskie. Po ukończeniu formacji zakonnej rozpoczął pracę duszpasterską w Nieświeżu, gdzie dzielił czas między zajęcia administracyjne oraz posługę wiernym na ambonie i w konfesjonale. Oprócz zajęć w macierzystym kościele podejmował wyprawy misyjne głosząc słowo Boże w okolicy. Od początku zyskał sławę kaznodziei i dlatego chciano go mieć w stolicy, aby tamtejszej elicie zapewnić dobrego mówcę. Pomimo zabiegów jezuitów warszawskich został skierowany do Wilna i pracował tam w kościele św. Kazimierza. Powierzono mu Sodalicję Mariańską mieszczan, ambonę, konfesjonał, administrację kościoła oraz popularne wykłady z zakresu Pisma Świętego i dogmatyki. Już wtedy okazał zadatki heroizmu. Gdy w czerwcu 1625 r. nawiedziła Wilno epidemia i kto mógł ratował się ucieczką z miasta, on z kilku innymi, nie zważając na niebezpieczeństwo zarażenia się, pośpieszył do posługi chorym. Następstwem samarytańskiej pomocy była wtedy śmierć sześciu jezuitów. Zebrano jednak niemały plon duchowy: wysłuchano 8000 spowiedzi, a przykładem bohaterskiego poświęcenia nawrócono 26 innowierców.

2 czerwca 1630 złożył Andrzej Bobola uroczystą profesję zakonną. Po niej odczuł na sobie jedną z cech jezuickiego charyzmatu: przenoszenie z miejsca na miejsce. Najpierw został posłany do Bobrujska, niewielkiego miasteczka zabudowanego drewnianymi domkami, zamieszkanego przede wszystkim przez prawosławnych. Nikły odsetek katolików rozproszonych w innowierczej społeczności pozbawiony był całkowicie opieki duszpasterskiej. Ignorancji religijnej towarzyszył zanik życia sakramentalnego oraz obniżenie poziomu moralności. W 1630 r. jezuici założyli tutaj placówkę. Spędził na niej trzy lata. Dzieło, którego dokonał w Bobrujsku, ocenił sprawiedliwie prowincjał Mikołaj Łęczycki w sprawozdaniu do Rzymu. Podkreślił poza tym u Boboli zdrowy rozsądek, dobre wykształcenie, łatwość obcowania z ludźmi oraz wywieranie dodatniego wpływu na otoczenie.

Z Bobrujska przeniesiono Andrzeja do Płocka, stamtąd do Warszawy, następnie znowu do Płocka, później kolejno do Łomży, Wilna, Pińska, trzeci raz do Wilna i wreszcie w 1652 r. - powtórnie do Pińska. W ostatnim okresie życia Andrzej Bobola pracował przede wszystkim jako misjonarz na Polesiu. Zadanie, jakie postawili mu przełożeni, nie było łatwe. Żyjący w nadzwyczaj prymitywnych warunkach lud nie zawsze potrafił odróżnić przyjaciela od wroga i prawdę od fałszu, łatwo było nim manipulować, nawet pchać do zbrodni. Mieszkający w nędznych, najczęściej kurnych chatach - pod jednym dachem z żywym inwentarzem - wieśniacy, dla których każdy kaprys przyrody oznaczał głód, nastawiali ucha na ponętne szepty ludzi kierujących się wyłącznie własną ambicją, gotowych zdobyć złudny cel kosztem mas.

Do tego splotu niesprzyjających warunków kulturalnych, gospodarczo-społecznych i cywilizacyjnych, jak brak dróg, a przede wszystkim trudny dostęp do ludzi żyjących wśród grząskich bagien, dołączyła się jeszcze sytuacja polityczna Polesia żyjącego w ciągłym zagrożeniu ze strony kozactwa spiskującego z Moskwą. Opinia współczesnych o tych wojownikach nie była pochlebna. Zygmunt III Waza nazwał ich szumowinami ludzkimi zebranymi z łotrów rozmaitych narodowości. Kierowali się oni swoistą dialektyką i mieli własne normy moralne. Osławiony Bohdan Chmielnicki - stojąc w 1649 r. przed komisarzami królewskimi oświadczył: Nie kazałem niewinnych zabijać, ale którzy do nas przystać nie chce, albo na wiarę naszą się ochrzcić. Brak uległości wobec przemocy klasyfikował jako winę.

Mimo wspomnianych trudności mieli jezuici na tamtych terenach znaczne sukcesy duszpasterskie. Do największych osiągnięć Boboli należało przyjęcie na łono Kościoła katolickiego wiosek: Bałandycze i Udrożyn. Owocność pracy ewangelizacyjnej drażniła ludzi wrogo nastawionych do religii katolickiej oraz do kojarzonej z katolicyzmem polskości. Z braku argumentów rozumowych sięgali po argument siły. Andrzej Bobola stał się kolejną ofiarą szatańskiej apologii światopoglądu rysującego się u samych fundamentów.

Misja dana apostołom w dniu Wniebowstąpienia: Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, zobowiązuje wszystkich kapłanów do głoszenia słowa Boże do wszędzie, gdzie ludzie chcą ich słuchać. Nie ograniczają się do własnych placówek duszpasterskich, lecz wędrują w poszukiwaniu zagubionych umysłów aby wskazywać im drogę do prawdy. Stąd wycieczki misyjne Andrzeja Boboli i innych księży. W czasie jednej z takich wypraw, w środę 16 maja 1657, ojciec Andrzej dowiedział się o grożącym mu niebezpieczeństwie. Usiłował umknąć przed czyhającymi na jego życie. Wsiadł na pożyczony wóz i wraz z powożącym Janem Domanowskim jechał, co koń wyskoczy, chcąc znaleźć jakieś bezpieczne miejsce. Kozacy na swych koniach byli jednak szybsi. Dopadli uciekających w pobliżu folwarku Predyła, w którym uprzedzono ich o niebezpieczeństwie. Domanowskiemu udało się umknąć do lasu, dzięki czemu zachowało się dla historii świadectwo o okolicznościach schwytania Boboli.

Znienawidzonego Lacha obnażono najpierw i skatowano nahajkami, a potem dostał jeszcze kilka kułaków tak silnych, że posypały się zęby. Po tej uwerturze skrępowano mu ręce powrozem i przywiązano do pary koni, które popędzono w kierunku Janowa. W czasie czterokilometrowego biegu pomiędzy końmi dostał jeszcze mnóstwo razów batogami, cięcie szablą w lewe ramię oraz kilka ukłuć lancą, po której pozostały głębokie rany. W Janowie zbiegł się tłum ciekawych niecodziennego widowiska. Aby uchronić się od nadmiaru świadków wprowadzono Andrzeja do szopy służącej za rzeźnię. Z gałązek dębowych upleciono wieniec i wciśnięto mu na głowę, następnie rzucono na stół i ogniem przypalano ciało, wbijano drzazgi za paznokcie, zdzierano skórę z rąk, piersi, palców i głowy, odcięto palec wskazujący od lewej dłoni i końce dwóch innych palców, wydłubano prawe oko, świeże rany posypano plewami, odcięto nos i wargi, wyrwano język, wreszcie za nogi powieszono u powały. Po dwóch godzinach żywego jeszcze zdjęto ze sznura. Dwukrotne cięcie szablą w szyje zakończyło męczarnię Boboli.

Fragment pochodzi ze strony http://www.jezuici.pl/bobola/cv.html

Kierunki rozwoju polskiej broni pancernej w latach 30-tych

Witam,
Cytat:[ ale nadal nie odpowiedziałeś na moje pytanie: jaka była ogólna liczba czołgów japońskich późnym latem 1939?X


O'K. podaję z głowy to, co uważam, że będzie przydatne w oszacowaniu stanu posiadania japońskiej broni pancernej na jesień 1939. Zaznaczam jednak, że to bardziej spekulacje, niż fachowe zestawienie.

Dodam też, że jeśli po zapodaniu poniższego postu po raz kolejny usłyszę, że mimo wielu próśb nie podałem ile to czołgów mieli Japończycy w okolicach września 1939, to nastąpi u mnie najzwyczajniej zmęczenie materiału i gotów jestem prędzej słuchać apeli Neili Rokity o zgodę i polityczne pojednanie, niż podobnych stwierdzeń, czy oskarżeń, czego to ja nie wyjaśniłem.
Napisałem bowiem przecież w maju tegoż roku, oraz kilka godzin temu, na powyższym forum, że:

Oczywiście w latach 1937-39 pewna ilość z tych maszyn uległa w toku walk z Kuomintangiem i symbolicznie z Armią Czerwoną zniszczeniu i przede wszystkim zużyciu. Jednak faktu tego bym nie uwzględniał, gdyż:
1. W zamian zdobyto ok. 100 sprawnych czołgów na Kuomintangu, z których część użytkowano bojowo (Vickers E, Pz IA, tankietki CV, sowieckie T-26 1933)
2. Nie uwzględnienie w wykazie czołgów FT17, Renault NC 27, Carden Loyd Mk VI itp., które w latach 1937-39 ciągle jeszcze reprezentowały pewną, choć niewielką siłę bojową.
Reasumując: nawet obarczając moje wyliczenia pewnym marginesem błędu można chyba w przybliżeniu założyć, że:
1. Japończycy w 1937 roku mieli ok. 1 500 czołgów i ok. 1 000 samochodów pancernych.
(...)
2. Do 1939 zmieniło się tyle, że mniej więcej: przybyło im: 3 czołgi ciężkie, ok. 420-450 czołgów średnich, ok. 170 czołgów lekkich z armatami, ok. 30 czołgów lekkich z kaemami i wkm-ami, ok. 260-270 czołgów rozpoznawczych Te-Ke. Oraz na koniec ok. 80 „tankietek” z kaemami, jak również przypuszczalnie ok. 150 samochodów pancernych.
.
Nie rozumiem, czemu nie można z tego wywnioskować ile, czego Ci Dranie mieli latem 1939 r. Jednak w akcie dobrej woli, z nadzieją, że tak trzeba, bo zrobiłem coś złego w poprzednim wcieleniu i teraz muszę to odpokutować, podam punkt po punkcie co sądzę o ilości czołgów jakimi dysponowała armia japońska w końcu lata 1939. I zrobię to tak, żeby nawet ktoś nie dysponujący takimi zdobyczami techniki jak kalkulator, czy liczydła mógł się w podsumowaniach tych połapać:

Produkcja do końca września 1939 r. to ok. 2 260 czołgów (samochodów panc. ok. 1.150 – 1.250). Można pewnie przyjąć margines błędu na kilkadziesiąt wozów w jedną, lub drugą stronę.
Uwzględnijmy ewentualne straty bojowe:
- Mandżuria 1931 – zero,
- Szanghaj 1932 – kilka (dwa ?) uszkodzonych, odremontowanych R NC27, wycofanych z linii w 1941r.
- Jehol 1933 – zero (po przebyciu 330 km w 3 dni wszystkie wozy dalej w linii, silniki w niczym nie zdradzają zużycia )
- początek „chińskiego Incydentu” – 1937
- Quhar 1937 – straty - zero
- Drugi Szanghaj 1937
– w ataku początkowo ok. 130 czołgów i czołgów rozpoznawczych; straty bezpowrotne do końca: ok. 15 wozów.
- Taierchwang 1938 – stracone 2-3 rozponawcze Typ 94 zdobyte przez Kuomintang w mieście, dalsze 5-6 zniszczonych w walce
- Hsuchou 1938 – 4 stracone bojowo czołgi,
- Nanchang 1938 – popisowy „japoński blitzkrieg” z użyciem ok. 140 czołgów, przy stracie 2 wozów

- Amur 1937 – zero
- Chasan 1938 – zero
- Nomonhan/Chałchin-Goł 1939 – z ok. 90 wozów strata 34 (pole bitwy pozostaje w rękach sowieckich a więc uszkodzone maszyny też)

Razem daje to straconych bezpowrotnie w warunkach bojowych ok. 65 czołgów.
Straty niebojowe, na skutek zużycia itp – nie mam pojęcia w jakiej wysokości. Warto tylko zwrócić uwagę, że japońskie silniki miały opinię wyjątkowo żywotnych a gros produkcji czołgów pochodził ze świeżych dostaw lat 1937-1939. Przejechanie 350-400 km po bezdrożach było normą, po której z reguły dokonywano napraw siłami jednostki użytkującej wozy.

Nawet, jeśli straty niebojowe były wysokie, to w linii, w Mandżurii, oraz w Szanghaju Armia i Marynarka miały jeszcze latem 1939 r. łącznie ok. 30 czołgów zakupionych za granicą, nie uwzględnianych dotąd w naszych rozważaniach. Na Sowietach zdobyto w dwóch starciach nad Chasan i Chałchin-Goł ok. 20 czołgów i 20 samochodów pancernych, głównie T-26 wz. 1933, ale są też zdjęcia obsadzonych T-26 wz. 1937, Bt-5, BT-7, T-37/38. Od razu zaznaczę, że nawet jeśli były na chodzie wysłano je w większości do Japonii aby przedefilowały w urządzanych tam pokazach dla społeczeństwa (japońska armia oba starcia okrzyknęła swoim sukcesem, chciano w ten sposób dodać tym zapewnieniom wiarygodności).

Na Kuomintangu zniszczono, lub zdobyto do jesieni 1939 (a tak uściślając to nawet do grudnia 1937r.) większość posiadanego przez Chińczyków w polu sprzętu pancernego zagarniając ok. 100-120 czołgów i kilkadziesiąt samochodów panc. kwalifikowanych jako sprawne. Część z nich użytkowano bojowo, tak jak niemieckie Pz. I, T-26 wz. 1933, czy Vickers E (słynne walki w Szanghaju w końcu 1937, a później markowanie z użyciem ex-chińskich Vickersów walk przed obiektywami kamer kręcących filmy propagandowe).

Sądzę, przyjmując pewien margines błędu z racji faktu, że zajmuję się przede wszystkim japońską artylerią i bronią / ekwipunkiem indywidualnym, iż, uwzględniając wszystkie powyższe czynniki, w linii, do boju mogli pewnie jesienią 1939 r. wystawić ok. 2 150 sprawnych czołgów, oraz ok. 1 100 samochodów panc.
Jeśli chcielibyśmy od tego jeszcze coś, dla bezpieczeństwa, odjąć, to nie więcej jak 100 wozów, niemal bez wyjątku rozpoznawczych Typ 94, których pododdziały w 1939 r. jako jedyny typ czołgów (rozpoznawcze Typ 97 stanowiły wciąż w dywizjach piechoty znikomy procent) etatowo wchodziły w skład dużych jednostek piechoty i kawalerii. Pamiętajmy, że do 1944 r. wojnę w Chinach prowadziła przede wszystkim piechota. Japońskich czołgów używano w niej marginalnie, więc i straty, zarówno te bojowe, jak i niebojowe były marginalne w stosunku do posiadanej masy pancernej.

pozdrawiam,
jabu

P.S.
mam nadzieję, ze to pomoże w lepszym rozeznaniu się w japońskim "stanie posiadania" na jesień 1939 r w czołgach, w liczbach bezwzględnych. Nadmienię tylko, że jestem przeciwnikiem takich "suchych" zestawień. Gdyby Japonia nie była krajem wyspiarskim a tym samym inwestowałaby gros budżetu w siły lądowe (tak jak Polska) powyższe cyfry były by, znacznie, znacznie inne.